deviant art

Deviant Login Shop  Join deviantART for FREE Take the Tour
[x]
more ▶

Featured in Groups:

Details

April 18, 2011
Link
Thumb

Statistics

Comments: 25
Favourites: 0
Views: 104 (0 today)
[x]
Gosh, I though such that will never happen to me :doh:. Just a few days ago I was making pictures day by day, and now I have ideas but no power to move my butt and, more important, my hand near a pen. It's like if I don't want to going from picture to picture, I need some inspiration :confused:.

I. Need. Something. :shrug:
  • Mood: Panic
Add a Comment:
 
:icongzegzolka:
no to masz ode mnie kopniaka w cztery litery, a teraz jak już jesteś zmotywowany to marsz do rysowania! A tak szczerze, zrób sobie krótką przerwę, zapisz fajne pomysły i wróć do tego co robiłeś.
Reply
:iconfelix-leg:
Ała! Następnym razem jak wspomnę o moim tyłku, to na wszelki wypadek obłożę go poduszkami :ohnoes:.

Obawiam się, że właśnie taką przerwę robię :O_o:.
Reply
:iconfigunaye:
Jak wpadniesz na jakis czaderski pomysł, albo zacznij rysowac, co ci jest najprzyjemniej [w moim przypadku głowy smoków xD]
Reply
:iconfelix-leg:
Tak się kiedyś zastanawiałem: czy ty masz może jakiś zestaw do "szybkiego reagowania" w momencie takiego nagłego przypływu pomysłu? Bo w moim wypadku gdy poczuję chęć zmaterializowania mojego, to muszę przejść przez procedurę zestawiania narzędzi (wyciąganie tabletu lub szkicownika, organizacja biurka, przygotowanie muzy, odpalenie GIMPa lub wyciąganie ołówków z piórnika, przygotowanie kartki). Trwa to trochę i często pomysł zdąży się ulotnić nim będę gotowy :dohtwo:.
Reply
:iconfigunaye:
Problem w tym, ze jesli chodzi o rysunek to takich momentow nie mam, serio :(

Jesli rysuje to rysuje, a pomysl rodzi sie dopiero na kartce pod olowkiem czy dlugopisem. Moge rysowac glupoty caly dzien, albo usiasc na godzine i naszkicowac cos nowego.

Inaczej jest z pisaniem. Jesli mam nowy pomysl na opis, dialog albo sytuacje to w desperacji napisze nawet SmSa na telefonie i zapisze go w wersji roboczej, by go pozniej przeczytac i i przemyslec :)
Reply
:iconfelix-leg:
No mi jeszcze nigdy pomysł się nie narodził na kartce. Raczej już był gotowy w głowie i tylko go musiałem tam przelać.

No widzisz, a ja nawet głupot nie rysuję. Bo czas jaki muszę spędzić na samo wytrzaśnięcie ołówka, a potem całej reszty mi na to nie pozwala. Hmm...chyba powinienem zrobić sobie zestaw taki jak [link] . Będę wtedy się nazywał Felix Szybkie (H)B! :superman:

Pisanie...hy! W tym jestem zielony, lecz w koło myślę o jednym opowiadaniu, ale nie wiem jak je zapisać. Mam tak kiepskie umiejętności pisarskie, że nawet szkicu nie potrafię stworzyć :(.
Reply
:iconfigunaye:
Taki zestaw to nawet ciekawa rzecz. Chcialabym miec taka kieszenz olowkami :3

Jesli chodzi o pisanie to ja rowniez nie dostalabym za to specjalnie nagrody. Akurat moja zdolnosc (lub moze lepiej by bylo, gdybym nazwala to popęd) do pisania zrodzila sie z papierowych Rpg i sesji D&D. Przedtem ani nie pisalam, ani tez nie czytalam specjalnie ksiazek. Jakos mi tak odbilo i zaczynalam pisac "opowiadanie" w drugiej osobie na podctawie tego, co mi gadal Mistrz Gry. Nawet nie wiedzialam, ze pisze to w drugiej osobie, bo nie bylam wtedy dobra z polaka xD (bylo to jakos na poczadku gimnazjum, trzy, cztery lata temu) spisalam taki stos kartek z zeszytow, myslac, ze zrobilam coś cool, bo bylo to cos nowego. W tym czasie zaczalam czytac/interesowac sie ksiazkami bardziej. Tolkien, Saga Lodu, Zmierzch :o Wyspa Skarbow i nawet male przygodowe ksiazki bazujace na grach D&D (pelno ich jest, ja kupowalam te z DragonLance :) ). 
Nabralam troche doswiadczenia, obserwujac jak te ksiazki sa zapisane, jak wyglada taki dialog czy opis ect. 
Poprawilysie wtedy tez moje oceny z polskiego :p
Gdy nalazlam moje wczasniejsze notatki, okazalo sie ze nie bylo w nich nic, co by zaslugiwalo na miano opowiadania. Historia mo sie nawet podobala, ale potrzebowala byc przepisana i zmieniona. Przepisalam ja i zmienilam. (Nadal je mam ale teraz wygladaja okropnie xD). Po skonczaniu to bylo coś. Wygladalo jak opiwiadanie, bylo dlugie i rozlegle. Pokazalam to nauczycielowi, podobalo mu sie ze jedyna osoba w jego klasie pisze. (nikt mi specjalnie z tego powodu nie mogl pomoc. O kolegach z klasy nawet nie myslalam, bo co oni tam wtedy wiedzieli o ksazkach D< a kolezanki sie smaly, ze ksiazki pisze)
Wkrotce wstawilam to opowiadanie na Digarta, gdzie sadzilam, ze tam znajde jakies wskazowki dotyczace pisania. Powiem, ze dostalam, ale niezbytsie cieszylam z tego co tam przecytalam. Skomentowali mnie dosc ostro i po tym pomyslalam, ze lepiej by bylo zostawic pisanie i zajac sie rysunkiem. 
Pozy tym, az roilo sie tam od Mary Sue. 

Tylko teraz chce cos napisac, cos lepszego i robie to po kryjomu. XP
---
Jesli masz pomysl na napisanie czegos, to pisz. Na kompie, na kartkach, jak Ci wygodnie. Piszac nie masz ograniczen jak w rysowaniu. Masz wiecej pola do popisu. Taki jeden pisal opowiadania na kartkach bedac dyslektykiem i dysgrafem, a jak zamiescil je w wordzie i skorektowal to baśnie wychodzily :D
Reply
:iconfelix-leg:
Cóż, nie od razu napisano Rzym :D. Ale widzę, że ty wzorowałaś się na innych tekstach. Może i wyszło co wyszło, tyle że pewnie jakiś szmat przeczytanego papieru masz za sobą. U mnie jest z tym krucho...

Z pewnością nie jest to problem z fizyczną stroną czytania. Bo nie czytam powoli, a czasem potrafię naprawdę szybko, jeżeli tekst jest ciekawy.

Problem jest taki, że właściwie nie przychodzi mi nic z czytania literatury. Pamiętam, że przestałem czytać lektury, bo zauważyłem, że niezależnie od tego czy mam, czy nie mam przeczytane, to i tak dostawałem marne oceny ze sprawdzianów. Tak jakby cały tekst po mnie spływał i nie byłem pewien co mam z niego wyciągnąć :(.

Niedawno odkryłem serwis, którego użytkownicy zbierają różne wzorce stosowane w filmach (pierwotnie), książkach, grach, animacjach, legendach, anime, itp. Strona co prawda traktuje niestety prawie wyłącznie o wytworach znanych na zachodzie. Ze świecą szukać informacji o naszych wschodnich dziełach. Ale powiem tak: gdyby powstał jego odpowiednik także dla naszych szkolnych lektur, to miałbym z polaka szóstkę :D. Bo zamiast przekopywać się przez ścianę tekstu i korzystać z różnych Bryków, po prostu mógłbym wejść na stronę i przeczytać na przykład, że postać A jest jak Aragorn i bez czytania mogę wiedzieć, co ona robi w powieści :).

Kiedyś myślałem, że po prostu przeczytam to wszystko, ale ilekroć coś czytam, to trafiam na masę linków z opisami innych rzeczy i tak w kółko. Zaczynam wątpić, czy da się przeczytać cały serwis, bo tyle tam jest... :omfg:

I tak sobie myślę, żeby wykorzystać właśnie te schematy do "podkręcenia" moich zdolności (a raczej ich brak) i tym samym stworzenia czegoś, co ma takie a takie elementy dlatego, że zaplanowałem ich umieszczenie, a nie "ups...to miało być inaczej". Szczególnie, że serwis do każdego schematu podaję niemałą listę przykładów ich użycia w mediach :D.

Mam jednak i parę wątpliwości. Obawiam się na przykład, że przez to moje twory mogą nie mieć "pary". Poza tym wiedza o jakimś złym schemacie może nie wystarczyć do jego uniknięcia. Najlepiej to widać dla "Beżowej prozy": sposobu pisania bez opisów. Z małą ilością tekstu. Tylko to co jest wystarczające. Unikanie długich zdań. Może przynudzać :yawn:.
Tak więc wiem, że powinienem od czasu do czasu wsadzić jakiś opis, czy coś bardziej elokwentnego. Teraz "tylko" wykonać "łatwą" misję znalezienia tych wyrazów... :confused: W tym już mi serwis może nie pomóc :ohnoes:
Reply
:iconfigunaye:
Czy tobie chodzi o tą stronę? [link]
Bo to jest od dawna jedna z moich głównych stron, na które wchodzę. Jest bardzo pomocna. BARDZO ;D

Wiesz co, poradzę Ci tak, napisz cokolwiek, a potem się będą wszyscy martwic co z tym zrobic, co poprawic a co zostawic...
Reply
:iconfelix-leg:
A mi jeszcze bardziej ;P.

I wysłać to na deva? :fear: A jak będą to krytykować? (Głupie pytanie, w końcu po to się wysyła...) :paranoid:
Reply
(1 Reply)
Add a Comment: