Imagine a room full of boxes and empty furniture. Now my (used to) cosy place is looking in this way. And no place for a sleep...
Yes, I'm moving, and until November I have to "delete" myself (and the rest) from this house. Gosh...
Of course with no guarantee the new home will got any internet pipe
pol:
No i poszło: od listopada będę miał nowy adres. Pocztowy oczywiście
Ach, byłbym zapomniał: w nowym domu nie ma internetu!
Więc możecie powiedzieć "gudbaj" Felxowi na parę miesięcy
Faktem jest, że od pewnego momentu mogę być jakby nieobecny, więc nie wysyłajcie za mną ekipy poszukiwawczej...







What a pity... x)